Oczko mu się odlepiło. Temu misiu. Czyli Kicia Kocia.

Do niedawna Kicia Kocia zupełnie z niczym mi się nie kojarzyła. Kiedy zostałam poproszona o jej uszycie to nawet nie wiedziałam jak ona wygląda. Kiedy zobaczyłam przesłane mi obrazki to jedyne co mi do głowy przyszło to bareizm „Oczko mu się odlepiło. Temu misiu” . Totalny odlot. Wielkie oczy a reszt taka … nie wiadomo […]

Wiosenne porządki. Pomysł na pozbycie się przedmiotów z duszą.

Ponieważ staram się ograniczyć ilość pudeł w Wytwórni, zorganizowałam ogromny przegląd ich zawartości. Jak zwykle okazało się, że wszystko co w nich jest ukryte, jest mi wręcz niezbędne do szycia, o ile nawet nie do życia . Ale zaparłam się i postanowiłam, że musi zniknąć choćby jedno najmniejsze pudełeczko. Ale które pudełko ma zniknąć? Nie […]

Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest …

Najbardziej bym chciała żeby to moje szycie wyglądało np tak : mam natchnienie na coś konkretnego, szyję to, tłum szaleje, wszyscy chcą to kupić. Ale oczywiście zazwyczaj wygląda to zupełnie  inaczej: opcja pierwsza: mam natchnienie na coś, szyję to, tylko ja się tym zachwycam i zostaje to w mojej szafie lub opcja druga:  zostaję poproszona […]

Mój przyjaciel autobus, czyli cudowne pomysły dzieci.

Jedne dzieci kochają Barbie i nikogo to specjalnie nie dziwi, ale są też dziewczynki, które uwielbiają zasypiać wśród zabawek i zakochane są w autobusach.;).  I własnie z zapytaniem czy mogłabym  uszyć mięciutki autobus zwróciła się do mnie mama jednej z takich wyjątkowych dziewczynek. Wyzwanie super. Tylko dopadł mnie totalny leń i zupełnie nic mi się […]

Wielbłąd jaki jest każdy widzi, czyli poduszka zaprojektowana przez mojego synka

Pewnego dnia dostałam od mojego kochanego synalka rysunek wielbłąda z trzema garbami. Początkowo myślałam, że może ten trzeci garb to jakaś część głowy, ale otrzymałam jasny komunikat, że jakoś tak mu się narysowały trzy garby i chce abym uszyła mu takiego przytulaka. Entuzjazmu we mnie nie było, ale uznałam, że skoro szyję szmaciaki według własnego […]

Sowa czyli sprawa wymuszona

Sowa musi być usłyszałam już pierwszego dnia, a potem właściwie codziennie, ktoś dawał mi komendę abym ją zrobiła. Nie lubie sów, może z tego względu,iż mam wrażenie, iż spoglądają na mnie z każdego możliwego miejsca: pościel z sową, poduszki z sową, skarbonka sowa. Brrrrrrrr dla mnie to paskudne ptaszyska. Ale gdy zrobiłam przegląd swoich tkanin […]

Francja-elegancja czyli pingwin w swoim szytym na miarę fraku.

W poniedziałek byłam w swoim ulubionym sklepie z dzianinami i prawie się popłakałam, bo okazało się, że wszystkie moje ulubione wzory odeszły w niepamięć. Nie ma i nie będzie pięknych, drobnych kwiatuszków. Wszystko co było na magazynie rozeszło się na całe bele, a teraz do sprzedaży trafia nowa kolekcja. Przyznam się szczerze, że nic co […]

Co za dzień…

Poparzyłam sobie rękę maszyną do szycia tzn. właściwie lampką w niej (ruski sprzęt- chyba nic więcej nie muszę tłumaczyć). Potem złamałam ostatnią igłę- tak, tak wiem, że powinnam mieć zapas. Spaliłam totalnie obiad, nawet nie było co ratować. Stefie wychodzą zęby więc daje nam popalić, odmawia spożywania posiłków za to rzuca nimi wyśmienicie. Strasznie chcę […]

Wiosenne przemiany

Przy użyciu najnowszych technik dokonaliśmy przełomowego w chirurgii zabiegu wymiany wnętrza zająca z łuski gryki na silikonowy wypełniacz. Operacja odbyła się w mojej wytwórni. Pacjent po tak skomplikowanym zabiegu czuje się dobrze a jego stan jest stabilny. Jednoosobowy „zespół” chirurgów  nie podjął decyzji o wymianie bogatego w błonnik wnętrza kończyn górnych i dolnych ze względu […]

Zrób se Pan papugę sam…

Najtrudniejsze w uszyciu przytulaka jest wymyślenie go. Nic nie zajmuje tyle czasu. Mnie musi olśnić. Żadne prośby nie są realizowane. Ktoś chce kotka, ktoś inny sowę (co za moda z tymi sowami ?), przykro mi nie wymyślę tego na zawołanie. Nawet zastanawianie się nad tym przez wiele godzin niczego nie zmienia. A mi przyplątał się […]