Mamo, kiedy będzie Mikołaj czyli kalendarz adwentowy

Nie zawsze wszystko wychodzi pięknie pomimo poniesionego wysiłku. A było to tak. Przez ostatnie dwa tygodnie chyba codziennie (co ja piszę? ), raczej kilka razy dziennie mój pierworodny pytał za ile dni będzie Mikołaj. OK na początku wystarczała mu odpowiedź jeszcze trochę, ale potem zaczął dopytywać za ile dni. Już wiedziałam, że należy stworzyć kalendarz […]

Urodziny Natalki ;), czyli nie ma jak tutu i kartka urodzinowa

Do urodzin Natalki jesteśmy właściwie przygotowani. Jeszcze pozostaje tylko pięknie zapakować tutu i wypisać kartkę urodzinową. Tutu pochodzi oczywiście z mojej Wytwórni, jest różowe, gdyż Natalka jest w tej fazie, że ładne są tylko rzeczy różowe. Niech jej będzie .   Kartka to oczywiście również nasza produkcja. Nie wiem czy ostatecznie Antek nie doklei jeszcze […]

Gdy sytuacja nas przerasta, czyli wyprawa na imprezę z dwójka dzieci w tle ;)

Miało być tak : odstawiam dzieci do mojej mamy i idę na imprezę urodzinową do kolegi. Tak miało być a wyszło zupełnie inaczej. Po kolejnej uwadze mojego syna, co muszę jeszcze wziąć na zaledwie jedną noc, którą dzieci mają spędzić poza domem poddałam się. Stały już przede mną dwie pełne torby, a nie miałam jeszcze […]

Urodzinowy handmade

Bardzo lubię zwracać się do osób po imieniu. Niestety duża impreza niesie za sobą niebezpieczeństwo, iż imion wszystkich imprezowiczów się nie zapamięta. Dodatkowo jeżeli są to urodziny dziecka to należy jeszcze skojarzyć rodzica z dzieckiem. OK, wszystko da się ogarnąć. Powstały wizytówki. Każdy rodzic miał przypięte serduszko ze swoim imieniem i imieniem swojego dziecka. Wyszło […]

Manufaktura, czyli jak wykorzystać siłę roboczą marnującą się w domu.

Nastał czas produkcji zaproszeń urodzinowych. Antek uparł się, że zaprosi całą swoją grupę z przedszkola. Zatem zaproszeń nie będzie kilka ani też nie kilkanaście, ale kilkadziesiąt ;-). Zdębiałam -matko jedyna. Należało zatem przygotować strategię działania.  Najpierw projekt, wycinanie części rakiety, drukowanie no i ostatecznie składanie wszystkiego. Do ostatniej fazy wykorzystałam malutkie rączki mojego synka. I wyszło […]