Wiosenne porządki. Pomysł na pozbycie się przedmiotów z duszą.

Ponieważ staram się ograniczyć ilość pudeł w Wytwórni, zorganizowałam ogromny przegląd ich zawartości. Jak zwykle okazało się, że wszystko co w nich jest ukryte, jest mi wręcz niezbędne do szycia, o ile nawet nie do życia ;) . Ale zaparłam się i postanowiłam, że musi zniknąć choćby jedno najmniejsze pudełeczko.

Ale które pudełko ma zniknąć?

Nie mogę zlikwidować swoich zasobów materiałów, ani dodatków. A zatem ? Padło na pudło, w którym odkryłam zapomniane już przeze mnie zabawki i ozdoby. A między innymi moich ukochanych Los Mariachis. Pewnie już nie pamiętacie kurczaków. Ale oczywiście Wam je przypomnę 
http://gosha.blogujaca.pl/2014/02/26/los-mariachis/

Aukcja charytatywna na facebooku

Postanowiłam jednego z takich uszytych przeze mnie kurczaków przeznaczyć na aukcję. Choć powiem Wam, że oczywiście wyjmowałam go i wkładałam do pudła kilkukrotnie. Oto Otto Meksykanin o korzeniach germańskich ;). 

Nie lubię jakoś rozstawać się z przedmiotami, w które włożyłam wiele serca. Ale klamka zapadła. Jeśli macie ochotę możecie przyłączyć się do aukcji


https://www.facebook.com/events/401302673378162/permalink/436705979837831/

Serdecznie zapraszam ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *