Urlop wychowawczy, powrót i nowa organizacja życia.

Od tygodnia odmierzam już dni do powrotu do pracy. Ale odliczanie się zakończyło. To już jutro. Wstanę wcześnie rano, wyszykuję dzieci, odprowadzę je do żłobka, przedszkola i pojadę do pracy. Zrobię to co robią miliony kobiet na całym świecie. Czułam się wyjątkowa, bo już dostałam informację o tym, że mój szef podjął decyzję o likwidacji mojego stanowiska pracy.

Powrót i zwolnienie z pracy

Czy zwolnią mnie od ręki czy będą przedłużać moją agonię. Tego nie wiem. Wiem tylko, że takich kobiet wracających do pracy właściwie tylko po wypowiedzenie jest dużo. Nawet pani doktor od medycyny pracy powiedziała, że u nich w szpitalu też tak to wygląda. A myślałam, że przynajmniej tam jest inaczej.

Funkcjonować normalnie pomimo takiej wiedzy.

A zatem co? Uśmiech na twarz, głowa do góry. I tylko bez złośliwości. Ten sam szef, ponad sześć lat temu zrobił mi to samo. Potem „panujący” się zmienił i ściągnął mnie ponownie na to samo stanowisko.Tak bywa.

Zatem trzymajcie kciuki żeby nastąpiło to bardzo szybko, żebym nie była zmuszona szukać jakiejś dodatkowej pomocy do dzieci. I za chwile i jej dezorganizować życie.

Porządek w torbie musi być.

Ale tych kilka dni do egzekucji trzeba jakoś przeżyć. Jak wiecie  torba Matki Polki zawiera prawie wszystko, są tu też niebezpieczne niespodzianki czyhające na mój nowy telefonik. A zatem należało go jakoś zabezpieczyć. Tak powstało kolorystycznie optymistyczne, filcowe etui. Z prawie niewidocznym zdobieniem. Przyznam się Wam szczerze, że miłośniczką filcu nie jestem, ale cóż.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *