Nerka damska, czyli słów kilka o tym co założyć na rower

Jak pisałam wcześniej mam ogromny problem ze zorganizowaniem się gdy wybieram się na rower. Zimy jakoś nie widać i z tego powodu chodzi mi już po głowie pomysł żeby wyciągnąć jednak rower i wybrać się na jakąś przejażdżkę.

Co zabrać do nerki należy ;)

A zatem muszę zabrać ze sobą mój smartfon, klucze od mieszkania, kluczyk od blokady no i oczywiście moją przyjaciółkę kartę, chusteczki też pewnie by się przydały. Nie umiem jednak jak mój mąż poupychać wszystkiego po kieszeniach. A zatem kolejny raz podjęłam próbę uszycia nerki w klasycznym kształcie. Jak wyszła mi ona poprzednio możecie przeczytać tu 
http://gosha.blogujaca.pl/2014/07/15/boskie-kolory-mierna-forma-czyli-moja-nowa-nerka-na-rower/

A jak ma wyglądać to cudo ?

Moja nerka musi być oczywiście kolorowa. I tym razem to już naprawdę chciałam żeby wyglądała jak klasyczna nerka, a nie jak torebeczka czy też portfel doczepiony do paska.

No i jest. Dokładnie taka jaką chciałam mieć. Na tyle duża, że mogę sobie ją założyć na nerki i w ten sposób dodatkowo zabezpieczyć je przed zimnem. Z zapinaną kieszonką, lekko usztywniana. Moja nereczka. Prawie idealna ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *