Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest …

Najbardziej bym chciała żeby to moje szycie wyglądało np tak : mam natchnienie na coś konkretnego, szyję to, tłum szaleje, wszyscy chcą to kupić.

Ale oczywiście zazwyczaj wygląda to zupełnie  inaczej:

opcja pierwsza: mam natchnienie na coś, szyję to, tylko ja się tym zachwycam i zostaje to w mojej szafie

lub opcja druga:  zostaję poproszona o uszycie czegoś konkretnego, tracę do tego serce zanim to wykończę, klient to bierze, ja zapominam o tym zanim dotrze to przesyłką do adresata.

Tym razem było trochę inaczej. Kiedy szyłam tą poduszkę praca pochłonęła mnie zupełnie, wkręciłam się maksymalnie. Położyłam się spać czując absolutne spełnienie i satysfakcję. Już prawie zasnęłam gdy uświadomiłam sobie, że coś jest nie tak. Coś mi nie pasuje. Wstałam, spojrzałam na projekt i zamarłam…Matko jedyna !!! Zamiast 95 na poduszce widniej nr 59

  

Gdyby tylko dało się odpruć aplikację to temat szybko by się zakończył. Ale jak zwykle w takich sytuacjach nie było to możliwe. W ten sposób cały następny dzień spędziłam nad szyciem kolejnej poduszki. Ale serca już do tej pracy nie miałam. Już mi się wszystko w niej nie pasowało. Poduszka się jednak spodobała i słuch o niej zaginął. 

Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest oczywiście całkowicie przypadkowe ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *