Święta, święta i po świętach…

Z kalendarza adwentowego zniknęły wszystkie torebeczki, a zatem był to znak, że nastały święta. Przed świętami było tyle pracy, że nawet nie miałam czasu nic napisać. To co uszyłam w tym czasie będę pokazywała wam sukcesywnie. A dzisiaj pochwalę się jak ubraliśmy sobie choinkę, a właściwie w co i jak wyglądały nasze pierniki. Nasza choinka […]

Jak wypić najdroższe wino w swoim życiu ;(

Miało być miło i sympatycznie, ale poszło coś nie tak. Urodziny Niedźwiedzia. Własnoręcznie zrobiony prezent dobre chilijskie wino i … No własnie niezbędnym elementem do wypicia najdroższego wina jest laptop. A robi się  to tak. Wylewasz około 200 ml na klawiaturę i czekasz. Jak się nic nie dzieje to przechylasz laptopa i nadal czekasz aż […]

Prawie jak w niebie ;)

7,5 m materiału o szerokości 1,60 m w kolorze śnieżnobiałym. Będą się szyły „katanki’ dla aniołków. Tak, tak… tylko 12 sztuk . Jeśli myślicie, że zostałam wyznaczona do tego zadania na siłę to się mylicie. Jak zwykle coś mi się poprzestawiało w głowie i zgłosiłam się na ochotnika. No tak, to z tego powodu, że […]

Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest …

Najbardziej bym chciała żeby to moje szycie wyglądało np tak : mam natchnienie na coś konkretnego, szyję to, tłum szaleje, wszyscy chcą to kupić. Ale oczywiście zazwyczaj wygląda to zupełnie  inaczej: opcja pierwsza: mam natchnienie na coś, szyję to, tylko ja się tym zachwycam i zostaje to w mojej szafie lub opcja druga:  zostaję poproszona […]

Matematyczne koszulki ;) czyli prawdziwy kompromis

Kocham matematykę. Naprawdę. Długo chodził mi po głowie pomysł ze wzorami matematycznymi na koszulkach. Mój niedźwiedź tylko mruczał, żebym wymyśliła jakieś urodzinowe koszulki, a nie takie „…” . Tak, tak – mój mąż nie jest fanem matematyki. No więc poszłam po rozum do głowy i to co Wam prezentuje to jest prawdziwy kompromis. Pomysł męża […]

Mamo, kiedy będzie Mikołaj czyli kalendarz adwentowy

Nie zawsze wszystko wychodzi pięknie pomimo poniesionego wysiłku. A było to tak. Przez ostatnie dwa tygodnie chyba codziennie (co ja piszę? ), raczej kilka razy dziennie mój pierworodny pytał za ile dni będzie Mikołaj. OK na początku wystarczała mu odpowiedź jeszcze trochę, ale potem zaczął dopytywać za ile dni. Już wiedziałam, że należy stworzyć kalendarz […]