Spodenki dresowe z obniżonym krokiem w 20 minut

Moja mała Królewna jest bardzo szczuplutka. Nie trafiłam jeszcze na firmę, która szyje ubranka dla takich „grubasków” . Nawet moja, do pewnego czasu ulubiona firma, która wstawiała do spodni gumki z regulacją, jakoś w ostatnim czasie z tego zrezygnowała. Zatem każdy kolejny zakup wiązał się z przeróbką. Wreszcie stwierdziłam dość i zabrałam się do pracy. Jak zwykle przeszperałam cały internet w poszukiwaniu jakiegoś fajnego wykroju (oczywiście standardowo bez pozytywnego wyniku) i wreszcie po kolejnej radzie typu „odrysuj stare spodnie dziecka…” stwierdziłam ok, dam radę. Zatem odrysowałam, obniżyłam kroczek i tak powstały spodnie letnie, z cieniutkiej bawełny

A kilka miesięcy później z dzianiny dresowej (o fakturze weluru), przy wykorzystaniu ściągaczy powstał model jesienny

I tak sprawdziło się stare polskie porzekadło „potrzeba matką wynalazku”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *