Dama z wymaganiami ;)

Zaczepiają mnie czasami ludzie, po których nie spodziewałabym się zainteresowania moimi „wytworami”. Wszystko rozchodzi się poczta pantoflową : „Słyszałam, że robi pani takie cudeńka, czy mogłaby pani…”. I tak powstają moje kolejne prace. Nie reklama, nie moje liczne wynaturzeni na facebooku, ale właśnie znajomi są moją siłą napędową. Dzięki nim poznaję kolejne osoby i dostaję zlecenia. I tak dla pani Madzi, dawnej nauczycielki mojego synalka, a tak właściwie dla jej córeczki powstało tutu, skomponowane specjalnie na jej potrzeby.

Zestaw barw wymyśliła sobie pani Madzia sama, w oparciu o mój wzornik kolorów. A tak wyglądała tutu przed dołożeniem ostatniej warstwy jasnego różu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *