Boskie kolory, mierna forma czyli moja nowa nerka na rower

Jak jest to możliwe żeby pierwszego dnia posiadania nowej blokady do roweru zgubić do niej kluczyk? Nie wiem, wręcz powiem jest to niemożliwe, a jednak. Padł na mnie zimny strach, że jak zgubię kluczyk zapasowy zanim dorobię sobie drugi to będzie cienko. Moja ogromna torba, która reklamowałam wam jako doskonałą do jeżdzenia na rowerze, nie jest jednak tak rewelacyjna. Za każdym razem kiedy wsiadam na rower niestety na niej siadam. No nie jest to jakaś tragedia, mozna unieść trochę swoje cztery litery i pozwolić się jej wydostać, ale jest to jednak pewnym jej mankamentem. Pomyślałam o małej nerce, takiej na kluczyk, portfel i może jeszcze jakś drobiazg. Zaczęlam przeszukiwać internet, nuda, nuda, nuda. Żadnych rewelacji, czegoś co bym chciała mieć. Wyciągnęłam ścinki, które pozostały mi po uszyciu mojej boskiej torby i zaczęłam się zastanawiać. Postanowiłam, że uszyje sobie  z nich coś zgrabnego, malutkiego. W osiedlowej pasmanterii znalazłam boski zielony ekspres, niestety jego długość przekraczała dwukrotnie tą, jakiej potrzebowałam, ale wzięłam. Pomyśląłam, że coś wykombinuję. I tak za wszystkie dodatki do nerki zapłaciłam niecałe  5 zł, reszta pochodziła z moich domowych zapasów ;-).  No i powstała moja nowa koleżaneczka na rower. Prawie wszystko mi sie w  niej podoba, no oprócz kształu. Jakaś taka plaska wyszła ;-(. Ale jak już widziałam wykrój to podejrzewałam, że nie będzie to dokładnie to czego oczekiwałam, no i tak jest. Ale zrobiłam sobie za to ładniutka kieszonke na kartę kredytową, a zbyt długi ekspres zmienił sie w smycz do zaczepiania kluczy. Jak już zeszyłam to doszłam do wniosku, że mogłam zrobić jakąś przegródkę, żeby klucze nie rysowały telefonu. I następnym razem, kiedy już znajde wykrój dokładnie taki jakiego potrzebuję, to wszyje sobie jeszcze przegródkę, albo dodatkową kieszonkę na telefon. Ale teraz jest już taka wersja i myślę, że do momentu kiedy się nie rozleci, nie zmobilizuje się żeby uszyć nową.

2 comments on “Boskie kolory, mierna forma czyli moja nowa nerka na rower

  1. Witam. Ciekawy miałaś pomysł i myślę trafny. Samodzielnie wykonanie czegoś takiego może okazać się znacznie lepszym pomysłem niż kupienie gotowej. Zawsze można spróbować stworzyć coś co będzie lepiej wyglądać, być praktyczniejsze, wytrzymalsze i także tańsze. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *