Wielbłąd jaki jest każdy widzi, czyli poduszka zaprojektowana przez mojego synka

Pewnego dnia dostałam od mojego kochanego synalka rysunek wielbłąda z trzema garbami.

Początkowo myślałam, że może ten trzeci garb to jakaś część głowy, ale otrzymałam jasny komunikat, że jakoś tak mu się narysowały trzy garby i chce abym uszyła mu takiego przytulaka. Entuzjazmu we mnie nie było, ale uznałam, że skoro szyję szmaciaki według własnego projektu to czemu nie zrobić Antkowi przyjemności i faktycznie nie uszyć mu właśnie takiego śmiesznego, pokracznego wielbłąda. Materiał wyszukałam idealny, mięsisty welur o dużej zawartości bawełny w kolorze piasku, w którym odbija się zachodzące słońce lub jak kto woli o kolorze leniwie spływającego miodu lipowego. Moja droga bratowa podpowiedziała, że wielbłąd świetnie nadaje się do przerobienia na poduszkę. I tak w nocy narodziła się poduszka- wielbłąd (z trzema garbami oczywiście).

Czy jest piękna ? Raczej nie  :-D , ale dzieci zakochały się w niej bez pamięci. Ich miny o poranku były bezcenne.  

 

Antek krzyczał, że kocha tego ślicznego wielbłąda, Stefa wyrwała go młodemu i nie chciała oddać. Może się Wam nie podobać, ale ja też go pokochałam :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *