Francja-elegancja czyli pingwin w swoim szytym na miarę fraku.

W poniedziałek byłam w swoim ulubionym sklepie z dzianinami i prawie się popłakałam, bo okazało się, że wszystkie moje ulubione wzory odeszły w niepamięć. Nie ma i nie będzie pięknych, drobnych kwiatuszków. Wszystko co było na magazynie rozeszło się na całe bele, a teraz do sprzedaży trafia nowa kolekcja. Przyznam się szczerze, że nic co się do tej pory pojawiło na sklepie mnie nie zachwyciło. Nic nie pasuje do mojej koncepcji. Tak myślałam jeszcze w poniedziałek. Ale we wtorek wiedziałam już, że moja koncepcja zupełnie zmieniła kierunek. Kwiatki już nie są mi chwilowo potrzebne do życia. 

Przedstawiam pingwina z Antarktydy. Nielot ten ubrany jest w skrojony na miarę frak. Dziobek i nogi pingwina wykonane zostały z cudnej malinowej dzianiny, którą kupiłam sobie na szaliczek, ale coś przeczuwałam, że tak się to może skończyć. Szanowni Państwo, można spokojnie napisać Francja- elegancja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *