Zrób se Pan papugę sam…

Najtrudniejsze w uszyciu przytulaka jest wymyślenie go. Nic nie zajmuje tyle czasu. Mnie musi olśnić. Żadne prośby nie są realizowane. Ktoś chce kotka, ktoś inny sowę (co za moda z tymi sowami ?), przykro mi nie wymyślę tego na zawołanie. Nawet zastanawianie się nad tym przez wiele godzin niczego nie zmienia.

A mi przyplątał się pomysł na papugę prosto z amazońskiej dżungli.

Teraz to co jest w głowie trzeba przełożyć na papier. Nie zawsze to co było cudownego w głowie na kawałku papieru nadal wygląda dobrze. A zatem powstaje kilka wersji.

Potem należy z tego zrobić formę.

Dobrać materiały.

Wykroić części.

Przyszyć dziób i wyszyć oczka. Zszyć ogon (ja w środkowe pióro wszyłam dodatkowo szeleszczący kawałek materiału) i skrzydełka.

I zszywamy całość.

Potem chwila prawdy.

No i serce a właściwie brzuszek papugi wkładamy do środka i wypełniamy czym tylko sobie zamarzymy. Jeśli ma to być zwykły wypełniacz silikonowy to możemy sobie odpuścić woreczek.

No i mamy papugę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *