Tylko bez różowego, czyli narodziny niebieskiego zająca

Kto wie co to jest?

  To Kochani łuska z gryki, wypełnienie do szmaciaków-przytulaków.                                    A z kolejnych nowinek zestaw pięknych bawełnianych dzianin prosto z Teofilowa.

Na usilną prośbę Antka powstał zając, zgodnie z wytycznymi mojego syna jest niebieski i żaden dodatek nie ma w sobie grama różu. Jest milutki w dotyku, a do tego przyjemnie szeleści dzięki swojemu wypełnieniu. Może dorzucimy mu jeszcze jakiś dodatek na brzuszku, ale na tą chwilę wygląda tak:

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *