Ciemno jak w … Czyli słów kilka o maszynie do szycia ;o)

Prędzej czy później należało do tego dojrzeć. Do mojej wytwórni zawitała maszyna do szycia. Model bardzo tajemniczy z nazwą zaszyfrowaną za pomocą cyrylicy (znam rosyjski na tyle aby ją odczytać, ale chciałam wprowadzić trochę mistycyzmu i zbudować napięcie). Otóż Podolsk 142 pamięta jeszcze czasy ZSRR i ma kilkadziesiąt lat ( ale i tak mniej niż ja). Otworzyłam walizkę następnie pudełeczko w niej ukryte, a tam …

No oczywiście jeśli ktoś zna się na szyciu to zawartość pudełeczka nie jest dla niego niczym niesamowitym. Dla mnie jednak ilość stopek była zbyt wielka, a ich zastosowanie owiane było tajemnicą. Ale od czego jest Google. Przerzucam sobie na grafikę i oczywiście w kilka minut poznaję zastosowanie wszystkich stopek.

Uznajmy, że tak faktycznie było. Wcale nie siedziałam nad tym kilku godzin a jedynie kilkanaście minut. I jestem w 100% usatysfakcjonowana swoją obecną wiedzą.

A wpis ten czynię siedząc sobie nad komputerem przy świeczce. Nie dlatego, że jestem taka romantyczna ani też dlatego, że zabrakło mi już środków do życia i nie mam nawet na zapłacenie za prąd, ale u mnie na wsi prądu na obecną (dłuższą już) chwilę nie ma.

Ale podobno dzięki cierpieniu człowiek staje się bardziej twórczy. OK. Przetrwam to. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *