Nie dokazuj miła, nie dokazuj.

Nie mogłam się wczoraj oprzeć magii nowego tiulu. Oczarowały mnie nie tylko kolory, ale i jego delikatność. Materiał jest cudny a i tutu wyszła niczego sobie. Niczego sobie? No chyba pierwszy raz mogę napisać, że mi się podoba. Tak, jest naprawdę ładna. Połączyłam wszystkie kolory i wyszła …

Miś jest płci męskiej stąd ta niezbyt zadowolona mina. Gdyby zobaczył to mój syn to dopiero by mi się dostało.

Pozostał mi jeszcze tiul z brokatem, ale mam wrażenie, że nie dorówna temu.  Pożyjemy zobaczymy może mnie zaskoczy końcowy efekt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *