100 lat, 100 lat niech żyje, żyje nam

Na prośbę mojej najdroższej na świecie ;-)  bratowej wyruszyłam dzisiaj w świat w poszukiwaniu czerwonego tiulu. No i znalazłam owszem materiał cudnego koloru o idealnych parametrach. Już niektórzy sobie wyobrażają jak w torebeczce niosę sobie ten zdobyty skarb a na moich ustach gości uśmiech zwycięzcy.

Hmm… no prawie tak było. Wracałam uśmiechnięta machając torebeczką, w której skryte były różne nowe zdobycze, ale próżno byłoby wśród  nich poszukiwać owego tiulu. Tiul i owszem w sklepie był, ale niestety do kupienia tylko na bele. No 50 m o szerokości 160 cm to chyba zbyt wiele jak na moją bratową, choćby nawet przez cały rok żywiła się tylko słodyczami i nie zażywała żadnego ruchu. A na składowanie materiału to już u mnie w wytwórni miejsca brak.

Tak czy inaczej droga bratowo, zgodnie z tradycją, nie wiem kiedy są Twoje urodziny, ale pamiętam doskonale, że jakoś na dniach się starzejesz :cry: , więc życzę Ci wszystkiego najlepszego. Pewnie, że najprościej byłoby zadzwonić do brata i dowiedzieć się o datę, ale to nie byłoby zabawne.

A oto moje nowe nabytki

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *