A w tle Chris de Burgh śpiewa „Lady in red”

A na magazynie ilość czerwonego tiulu znacznie się zmniejszyła. Ukończyłam pierwszą część projektu nazwanego przeze mnie „Ladies in red”. Powstała już tutu dla malucha. Zgodnie z zamówieniem mają powstać dwie rockowe, czerwone wersje tutu, jedna dla mamy, druga dla córeczki. Zatem do pocięcia i „złożenia” została mi jeszcze spódniczka dla dorosłej osoby. A tak prezentuje się […]

Podwójne życie niebieskiego misia.

No i stało się mój syn wypatrzył zdjęcie swojego misia w tutu i stwierdził, że góra misia jest jego, ale na dole miś ma tą obrzydliwą, wstrętna spódniczkę mamy. Dziecko prawdę Ci powie. Mama pozachwycała się swoją pracą a ukochany syn podsumował ja jednym zdaniem. Na pocieszenie mogę sobie napisać, że są gusta i guściki. […]

Nie dokazuj miła, nie dokazuj.

Nie mogłam się wczoraj oprzeć magii nowego tiulu. Oczarowały mnie nie tylko kolory, ale i jego delikatność. Materiał jest cudny a i tutu wyszła niczego sobie. Niczego sobie? No chyba pierwszy raz mogę napisać, że mi się podoba. Tak, jest naprawdę ładna. Połączyłam wszystkie kolory i wyszła … Miś jest płci męskiej stąd ta niezbyt […]

100 lat, 100 lat niech żyje, żyje nam

Na prośbę mojej najdroższej na świecie  bratowej wyruszyłam dzisiaj w świat w poszukiwaniu czerwonego tiulu. No i znalazłam owszem materiał cudnego koloru o idealnych parametrach. Już niektórzy sobie wyobrażają jak w torebeczce niosę sobie ten zdobyty skarb a na moich ustach gości uśmiech zwycięzcy. Hmm… no prawie tak było. Wracałam uśmiechnięta machając torebeczką, w której […]

Zrób to babciu co i my…

Z babcią kojarzą mi się dwa rodzaje wypraw: na stację kolejową, aby posiedzieć sobie na peronie i popatrzeć na odjeżdżające pociągi  i do księgarni (a były to czasy, w których chyba tylko w księgarni można było kupić coś interesującego). Z okazji dnia babci proponuję przygotować zatem mały prezencik. Trywialne czekoladki ? Czemu nie ? Ale […]

Proszę Państwa oto Miś…

A raczej pani misiowa. Jest troszeczkę opuchnięta gdyż przeszła dzisiaj operację plastyczną lewej strony pyszczka. Postanowiłyśmy ze Stefanką poprawić Feli humor.   A ponieważ przez długi czas po głowie chodził mi pomysł uszycia tutu z koła uznałam, iż nadszedł moment próby. Wersja z założenia miała być skromna- tylko trzy warstwy tiulu. Skromna, ale za to […]

Tyle słońca w całym mieście czyli żółta kwiatowa wróżka

To skromniejsza wersja zielonej kwiatowej wróżki. Technika wykonania prawie identyczna tylko zewnętrzne płatki nie zostały obszyte satynową wstążeczką. Traci przez to jednak trochę na wyglądzie. Za to kolor ma obłędny. To prawdziwe słoneczko poprawiające zdecydowanie nastrój. Szaruga za oknami a u mnie w wytwórni świeci ta cudna sukieneczka jak słonko w Palmyrze. Z utęsknieniem czekam […]

Kwiatowa wróżka czy Marilyn Monroe ?

Miała to być bardziej przemyślana wersja kwiatowej wróżki.  Oprócz tiulu pojawia się tutaj jeszcze szyfon. Dół to dwie warstwy tiulu a warstwa trzecia zewnętrzna w kształcie płatków to szyfon. Góra sukieneczki (w całości z szyfonu) zawiązywana jest na szyi. Jak tak sobie popatrzyłam na tą sukieneczkę to jak dla mnie chyba bardziej kreacja Marilyn Monroe […]